#dopalacze rozbiły internet

#dopalacze rozbiły internet

#dopalacze rozbiły internet

Dzisiaj dzień w internecie sponsorują #dopalacze za sprawą spotu opublikowanego przez Główny Inspektorat Sanitarny. Co sądzę na ten temat? 

Mam bardzo mieszane uczucia. Dlaczego? Na poczatek spot jakby ktoś nie widział:

Po pierwsze: oczywiście, że poruszenie problemu społecznego jakim się stały dopalacze jest ważne i potrzebne.

Po drugie: wiem, że GIS* i jednostki podległe same chcą produkować materiały promocyjne bez udziału agencji czy osób, które się na tym znają – ale może warto jednak skorzystać z ich pomocy i wiedzy?

Po trzecie:  Czytając jednak wypowiedź twórcy tego spotu (pan Marek Posobkiewicz z GISu), który mówi:

„Filmik jest trochę humorystyczny, mimo, że o poważnym temacie. Chcieliśmy zwrócić uwagę i to się udało. Od wczoraj spot miał ponad 250 tys odsłon. Jestem zadowolony z efektu.”

to aż się włos na głowie jeży.. Wyprodukowany spot  szkodzi instytucji państwowej jaką jest GIS i wystawia ją na społeczne pośmiewisko (wystarczy poczytać chociażby komentarze internautów.

Niestety takie wypowiedzi pokazują, że liczą się tylko liczby (ilość odsłon), a nie efekt kampanii jaki miała przynieść – bo jeśli roześmianie internautów oraz ośmieszenie instytucji państwowej to im się udało!

Ale to nie koniec, bo jest jeszcze kolejny spot w ramach kampanii społecznej autorstwa Wojewody Warmińsko-Mazurskiego. Oto on:

W sumie to komentarz zbędny.

Niestety, boli mnie fakt, że to nie są jednorazowe działania prowadzone przez te instytucje. Niestety taką jakość prezentują w wielu swoich projektach. Więc jeśli w taki sposób chcemy prowadzić profilaktykę i zmieniać postawy społeczne to równie dobrze możemy tego nie robić.

Warto może, żeby sobie GIS i inne organizacje uświadomiły, że warto stawiać na jakość oraz wykorzystanie nowoczesnych kanałów komunikacji (social media) ale nie jednorazowo, a długofalowo bo tylko takie działania mogą przynieść porządany efekt.